01 lut 2012

Komuś zimno? Kwestia gustu. Większość ludzi woli potwornie pocić się, np. na Riwierze Makarskiej w Chorwacji, niż przyjemnie marznąć na przystanku autobusowym. Dziwacy.

Riwiera Makarska to 53 kilometry tego, co trzeba w Dalmacji. Czyli góry spadające wprost do morza plus żwirowe plaże. Góry to pasmo Biokovo. A morze to Adriatyk. Riwiera leży na południe od Splitu. Formalnie zaczyna się w miejscowości Brela, a kończy w Gradacu. Gdzieś pomiędzy leży miasto Makarska, które dało jej nazwę.

Po kolei od północy:

Adriatyk w okolicy miejscowości Celina.

Zatoczka pomiędzy Celina i Dupci.

I ja w tej zatoczce. Marzę, żeby zmarznąć.

W miejscowości Mimica znaleźliśmy fajną plażę. Fajną, chociaż to jeszcze nie Riwiera Makarska.

Bo prawdziwa Riwiera Makarska zaczyna się w Breli.

Baška Voda. Jest tak pięknie, że nawet nie chce mi się tego komentować.

Makarska. Nie wszystko musi być piękne.

30 sty 2012

Nie wiem, jak daleko posunięta jest reprywatyzacja w Czechach. Pewnie dalej niż w Polsce. Ale np. Liechtensteinowie nie odzyskali swoich posiadłości w regionie Lednice-Valtice. Może za duży kąsek. Gdyby im to zwrócić, uzyskaliby tereny wielokrotnie większe od swojego górskiego państwa.

W Lednicy na południowych Morawach, tuż przy granicy austriackiej, znajduje się jeden z dwóch potężnych pałaców rodu Liechtensteinów. Drugi zamek leży w Valticach. Cały obszar w 1996 roku trafił, jako „krajobraz kulturowy posiadłości książąt Liechtenstein w regionie Lednice-Valtice”, na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO. No, powrotu majątku do książęcego rodu to pewnie nie ułatwi.

Na Morawach Liechtensteinowie rezydowali ponad 700 lat, a może i więcej. Prawdopodobnie przybyli tu już w XI wieku. I tu właśnie rozwinęli się w potężny ród. Tak potężny, że założyli sobie w Alpach własne państwo, które w 1719 roku uzyskało niezależność w ramach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. A Lednice i Valtice zostały letnią rezydencją.

Posiadłość w Lednicy była w ich rękach co najmniej od 1222 roku (dostali ją od margrabiego Przemysława). Utracili ją po II wojnie światowej. Oficjalnie za popieranie hitlerowców (pewnie popierali), ale przecież nawet gdyby bohatersko walczyli z Niemcami i wszyscy polegli, to komuniści i tak by ich oskarżyli o współpracę, a pałace skonfiskowali. Taka karma.

Obecny zamek w Lednicy powstał w latach 1544-1585. Wzniesiono go w stylu renesansowym, burząc stojący wcześniej zamek gotycki. Potem zapewne przebudowano go w stylu barokowym, a obecną neogotycką formę uzyskał w XVIII i XIX wieku. Ostateczny efekt zawdzięczamy architektowi Jerzemu Wingelmüllerowi, który pracował nad zamkiem w połowie XIX wieku.

Wokół pałacu znajduje się założony w XVI wieku dwustuhektarowy park. Sztuczne stawy, sztuczny las, sztuczne ruiny (zamek Jana). Klasyczna inżyniera krajobrazu.

Najciekawszy z tego wszystkiego jest 60-metrowy minaret z lat 1797-1802. Też sztuczny. Tzn. nie ma tam żadnego meczetu. Po prostu taka oryginalna forma wieży widokowej. Jego twórcą był Józef Hardtmuth. I, póki co, to jedyny minaret w Czechach. W dodatku największy poza krajami islamskimi. Alois I Liechtenstein, ówczesny włodarz pałacu, planował normalnie po Bożemu postawić kościół, ale nie dostał pozwolenia od władz kościelnych, które nie chciały konkurencji dla już stojącej świątyni.

Więc na złość zdecydował się zbudować meczet. Skończyło się tylko na minarecie.

29 sty 2012

Wizyta króla Jerzego V i jego żony Marii w Indiach w 1911 roku musiała być naprawdę poważnym wydarzeniem. Koronacja na cesarza i cesarzową, przeniesienie stolicy Indii ponownie do Delhi, budowa ogromnego pałacu w stolicy. Królewsko-cesarska para była też w Bombaju. Ich wizytę upamiętnia zbudowana kilka lat później Brama Indii. Dziś łuk upamiętnia coś jeszcze ważniejszego. Przez tę bramę 28 lutego 1948 roku przeszedł ostatni brytyjski żołnierz, opuszczający Indie po odzyskaniu przez nie niepodległości.

Jerzy V odwiedził Bombaj w grudniu 1911 roku, ale kamień węgielny pod budowę upamiętniającego tę wizytę łuku triumfalnego położono już 31 marca 1911 roku. Dokonał tego osobiście gubernator Bombaju Sir George Sydenham Clarke. Autorem projektu był George Wittet. 4 grudnia 1924 roku Gateway of India otworzył wicekról Indii Rufus Isaacs.

Łuk powstał na południu Bombaju, na molo Wellington Pier (dawniejsza nazwa Apollo Bunder). Ustawiony na nabrzeżu łuk triumfalny witał przybywających drogą morską gości. Za bramą widzieli od razu starszy o kilka lat słynny hotel Taj Mahal (nie mylić z budowlą w Agrze).

Bazaltowo-żelbetowy łuk ma 26 metrów wysokości. Łączy w sobie hinduskie i muzułmańskie style architektoniczne. Muzułmański jest sam łuk, a hinduskie są dekoracje.

Mimo że na budowę wydano 2,1 mln rupii (90 lat temu to była dużo większa kwota, niż obecnie), to łuk nie został dokończony. Zabrakło funduszy na drogę dojazdową, która prowadziłaby wprost do miasta. Oczywiście triumfalnie. Maszerując triumfalnie w kierunku miasta, po prawej stronie od hotelu Taj Mahal, przechodzi się obok pomnika Śiwadźiego (Chatrapati Shivaji). Ten żyjący w latach 1627-1680 hinduski władca był twórcą Imperium Marathów, które wyrwało Indie spod panowania Wielkich Mogołów. Imperium Marathów pokonali dopiero Anglicy w 1818 roku. Dziś Śiwadźi patrzy na Bramę Indii, przez którą Anglicy poszli sobie do domu.

A pod Bramą Indii spotykają się młodzi Hindusi.

BLOG ROBERTA ZIENKIEWICZA „Chciałem tylko, żeby gdzieś przekroczyć granicę, wszystko jedno którą, bo ważny dla mnie był nie cel, nie kres, nie meta, ale sam niemal mistyczny i transcendentny akt przekroczenia granicy.” (RYSZARD KAPUŚCIŃSKI, „Podróże z Herodotem”)

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.