26 sie 2014

Dokładnie wiek temu urodził się Julio Cortázar. Nie sposób przegapić takiej rocznicy, choćby nawet nie czytało się „Gry w klasy” czy „Opowieści o kronopiach i famach”. Ale oglądałem wielokroć film „Powiększenie” Michelangelo Antonioniego, w którym wielki pisarz maczał palce („Las babas del diablo”), więc mam chyba zaliczone.

Pisarz jest argentyński, ale urodził się w Brukseli, a zmarł w Paryżu. Spoczywa na Cimetière du Montparnasse.

Dowody uwielbienia dla pisarza.

I wiary w swój własny talent literacki. A może to prośba o natchnienie…

A to jest chyba słynny kronopio.

15 sie 2014

Specjalistą od racji stanu są, jak wiadomo, Brytyjczycy, z niedościgłym jej mistrzem Winstonem Churchillem, który jakże bystrze zauważył, że mężowie stanu postępują zgodnie z nakazami rozumu, a zwykli ludzie zgodnie z nakazami uczciwości. Chyba nie za takie złote myśli dostał literackiego Nobla…
Józef Piłsudski zwykłym człowiekiem ewidentnie nie był, ale nie szukajmy tego potwierdzenia w jego stosunku do Ukraińskiej Republiki Ludowej (wyraz „Ludowej” niech nas nie skieruje na fałszywe tropy i nie pomylmy tego pierwszego współczesnego państwa ukraińskiego z Ukraińską Socjalistyczną Republiką Radziecką) oraz do jej prezydenta Symona Petlury.

Owszem, zachował się nasz przywódca racjonalnie zawierając w kwietniu 1920 roku tajny (to znamy z naszej historii w innym wydaniu) sojusz z URL i uznając (to już jawnie) państwo ukraińskie i jego władze. I niecały rok później też zachował się racjonalnie, podpisując z bolszewikami traktat ryski, który potwierdzał naszą niepodległość i jednocześnie, niestety, wpychał Ukraińców w ręce Lenina. Wiedział, że postąpił wobec Ukraińców podle i przeprosił za to już w maju 1921 roku, podczas spotkania z oficerami internowanymi w Polsce („Ja was przepraszam, panowie. Ja was przepraszam”). Nie słyszałem, żeby Churchill przeprosił nas za Jałtę

Symon Petlura musiał opuścić zajętą przez sowietów Ukrainę. Przez dwa lata przebywał w Polsce (więc może jednak nie traktował zerwania przez Piłsudskiego umowy warszawskiej jako zdradę i liczył, że to tylko taktyczne posunięcie), a następnie wylądował w Paryżu, formalnie pozostając głową Ukraińskiej Republiki Ludowej na uchodźstwie (skąd my to znamy…).

W Paryżu 25 maja 1926 roku dopadły go trzy kule żydowskiego anarchisty Szolema Szwarcbarda. Paryska ława przysięgłych uniewinniła Szwarcbarda, którego linia obrony opierała się na tym, że działał w akcie zemsty (jego rodzina zginęła w czasie czystek etnicznych w czasie wojny domowej na Ukrainie pod rządami Petlury). Sąd popierający samosąd, ciekawe.

Symon Petlura pochowany został na cmentarzu Montparnasse. 33 lata później spoczęła tam jego żona Olga.

02 sie 2014

Urodzony na pograniczu grecko-macedońskim syn lokalnego dowódcy wojskowego został odnowicielem znaczenia Egiptu na początku XIX wieku, po stuleciach politycznego niebytu.

Za czasów Muhammada Ali Egipt nadal pozostawał częścią imperium osmańskiego, jak to miało miejsce od 1517 roku po upadku rządów mameluków, ale osłabiona nieco pod koniec XVIII wieku Turcja (m.in. przez Rosję, dzięki czemu tak się lubimy od tamtego czasu) pozwoliła w 1805 roku na powołanie Muhammada Alego na wicekróla Egiptu. Ali zapracował na to jako turecki oficer sukcesami wojskowymi w Egipcie, m.in. w walce z armią Napoleona, potem z Anglikami, o walce z mamelukami, którzy chcieli odzyskać rządy po blisko trzech wiekach, nie wspominając. Odpowiednimi intrygami zresztą również. Dziś mija 165. rocznica jego śmierci. Zmarł i został pochowany w Kairze w Alabastrowym Meczecie, który za jego czasów wybudowano na terenie Cytadeli Saladyna.

Inna nazwa świątyni to Meczet Muhammada Ali Paszy. Powstał w latach 1830-1848. Władca kazał go budować ku pamięci swego zmarłego w 1816 roku syna Tusun Paszy, którego szykował na następcę.

Twórcą meczetu był Yusuf Bushnak z Istambułu (wzorował się na XVII-wiecznym Nowym Meczecie w tym mieście). Charakterystyczne jest właśnie to, że Muhammad Ali rozkazał wybudować meczet nawiązujący do stylu osmańskiego, zrywając z tradycją ciągle silnych (do jego czasów) mameluków. Co więcej – konstrukcja minaretów (m.in. charakterystyczne stożki dające łączną wysokość wież 82 metry) i zastosowanie mniejszych kopuł wokół większej zastrzeżone było dla stołecznych meczetów. W ten sposób Muhammad Ali dawał do zrozumienia, że czuje się samodzielnym władcą. Sto lat wcześniej sułtan ściąłby mu głowę…

Meczet zajmuje kwadrat o szerokości 41 metrów, a na nim główna kopuła o średnicy 21 metrów i wysokości 52 metrów oraz cztery mniejsze, mające tak symboliczne znaczenie.

Głównym budulcem jest skała wapienna, zastosowano też dużo alabastru, który dał meczetowi nazwę (chociaż sporo alabastru zdementowano jeszcze przed ukończeniem budowli, gdy władzę przejął Abbas I).

Bogato zdobiony minbar, czyli po prostu kazalnica.

Na środku obowiązkowego placu przez meczetem o szerokości 50×50 metrów znajduje się obowiązkowa studnia.

Zajrzyjmy do wnętrza jednego z jej szybów.

Wieża zegarowa to prezent francuskiego króla Ludwika Filipa I, który w 1845 roku zrewanżował się w ten sposób za obelisk luksorski (stojący obecnie na placu Zgody w Paryżu). Kojarzy mi się wieżami zegarowymi w Bośni i Hercegowinie, jak widać imperium było nieźle zunifikowane.

Minarety meczetu to jeden z najbardziej charakterystycznych widoków w Kairze.

To tu:

BLOG ROBERTA ZIENKIEWICZA „Chciałem tylko, żeby gdzieś przekroczyć granicę, wszystko jedno którą, bo ważny dla mnie był nie cel, nie kres, nie meta, ale sam niemal mistyczny i transcendentny akt przekroczenia granicy.” (RYSZARD KAPUŚCIŃSKI, „Podróże z Herodotem”)

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.